czwartek, 9 czerwca 2011

W obronie II miejsca

Ostatnim meczem sezonu 2010/11 było dla drużyny górowskich młodzików spotkanie wyjazdowe z Miedzią Legnica, które wyznaczono na 4 czerwca.
W rundzie jesiennej nasi młodzicy u siebie pokonali „Miedziankę” 4 do 2. Mecz rewanżowy był dla naszych młodzików niezwykle istotny. Aby obronić 2 miejsce w lidze okręgowej OZPN Legnica należało zwyciężyć, co dawało pewność utrzymania się na pozycji wicelidera.

Takie tez zadanie postawił przed swoimi podopiecznymi trener Jan Dwornik przed rozpoczęciem meczu.

Pojedynek rozpoczął się w palnych promieniach słońca w nieomal samo południe. Płyta sztucznego boiska, na którym przyszło grac obu drużynom paliła stopy młodych piłkarzy.

Pomimo upału mecz rozpoczął się od szybkich akcji w wykonaniu obu drużyn. Z minuty na minutę nasi zawodnicy zaczęli osiągać przewagę w pojedynku. Było sporo akcji i strzałów z naszej strony, ale brakowało szczęścia i precyzji.

Złe chwile przełamał w końcu zawodnik naszej Pogoni – Szymon Sarnecki, który trafił do siatki gospodarzy i na przerwę nasi schodzili bardzo zmęczeni, ale i zadowoleni z wyniku. Piłkarze gospodarzy byli równie zmęczeni, ale wciąż mieli nadzieję na odrobienie strat z i połowy meczu.
Druga połowa pojedynku rozpoczęła się od falowych ataków naszych piłkarzy, którzy uparcie dążyli do zdobycia kolejnego gola dającego pewność zdobycia tytułu wicelidera. Ataki przyniosły w końcu sukces. Pięknym strzałem z za pola karnego popisał się Jakub Łasisz i nasi unieśli ręce w geście tryumfu. Wydawało się, iż wynik pojedynku jest przesądzony.

Z powodu wzmagającego się upału i wyraźnego zmęczenia kilku naszych zawodników trener Jan Dwornik dokonał w zespole zmian. Na boisko wyszli piłkarze młodsi i mniej ograni niż ich poprzednicy. Dobrze wyszkoleni piłkarze Miedzi natychmiast zorientowali się, iż stoją przed niepowtarzalną szansą na zmniejszenie rozmiarów porażki. Przyspieszyli i rozpoczął się szturm na naszą bramkę. W pewnym momencie straciliśmy piłkę w środku boiska i rywale ograli naszą obronę strzelając nam bramkę. Kilka minut później sytuacja się powtórzyła i zrobiło się 2 do 2. W tym momencie wicemistrzostwo wydawało się poza naszym zasięgiem.

By odmienić tę nieprzyjemna sytuacje na boisko powrócili weterani. Dostali polecenie zmiany wyniku pojedynku i niedopuszczenia do dalszej utraty bramek. Pomimo kilku okazji jakie stworzyliśmy pod bramką gospodarzy wynik meczu nie uległ zmianie.

Gdy rozległ się gwizdek obwieszczający koniec spotkania gospodarze nie kryli swojej radości. Piłkarze Miedzi wielokrotnie powtarzali, iż jest ich sukcesem remis z zespołem, który dwukrotnie podczas rozgrywek sezonu 2010/11 pokonał drużynę Zagłębia Lubin.

Nasi piłkarze nie mieli powodów do radości. Z tabeli wynikało, iż o 1 punkt wyprzedzi nas w tabeli zespół Javorii Jawor. Widać było, iż chłopcy bardzo to przeżywają. Trener Jan Dwornik stwierdził jednak, iż musimy spokojnie poczekać do otrzymania wyników meczu Javorii.

Brak komentarzy: